Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 listopada 2010

Zaduszki...






Listopad...

Znowu nadszedł listopad,
wypominki czas zacząć
i zadźwięczeć w koszyku
grosikiem.

Zaszeleszczą pod stopą
i zaszumią nad głową
złote chmury, jak klucz
ptaków dzikich.


Tam spokojnie opadnie
pogodzony już z losem
liść klonowy, przywiędły
staruszek.

My pójdziemy jak co rok
i staniemy nad grobem
z melancholią, co serce
poruszy.

„Ojcze nasz ktory jestes”
choc pewności nikt nie ma,
bo na świecie to pewne jest
jedno.

To że przyjdzie nam odejść
i zatrzasnąć za sobą
wszystkie drzwi co prowadzą
na zewnątrz...


/autor-savannah/

niedziela, 31 października 2010

Jesień w moim mieście...


Byłaś wszystkim...

Jesteś wiecznością,
byłaś życiem

i światem który
już przeminął,
dzisiaj spoglądasz
na mnie skrycie
jasną czerwienią
jarzębiny.


Jesteś cząsteczką
innych światów,
szeptem ukrytym

wśród listowia,
wiosennym bywasz
poematem
I babim latem,
koronkowym


Ty jesteś wszędzie

bywasz wszystkim,
ciepłem oddechu
mnie przenikasz
a śpiew tej ziemi

tam gdzie śpisz
najmilszą dla mnie
jest muzyką…

(autor:savannah...)

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

poniedziałek, 8 marca 2010

8 Marca

Najpiękniejsza moja Ewo....

* * *


Najpiękniejsza moja Ewo,
Czy posadzisz ze mną drzewo?
Czy zbudujesz ze mną domek
Byśmy mogli siedząc obok
I trzymając się za dłonie
Patrzeć w ogień,
który płonie

Sypiąc iskry naszych pragnień...?

A, gdy już będziemy starzy -
Zakurzeni wspomnieniami -
Czy w tym świecie co za nami
Odnajdziemy ślady marzeń,

W naszych myślach
już pogodnych...
ukojonych w snach łagodnych?

Czy, gdy już będziemy sami -
W Wielkiej Ciszy Blasku Pełnej,
to zostanie w nas, gdzieś na dnie
Ta nadzieja, co przytrzyma
Drugie ramię - gdy upadnie...?

Czy na nowo w nas zakwili
Cichym ptakiem - co zaśpiewa
Pieśń o dwojgu pięknych sercach
otulonych w korę drzewa...?


/Robert Miniak /

środa, 20 stycznia 2010

1 plus 1...










W czterech ścianach geometrii życia
wyznaczasz łączną między nami
zataczając konturem ust półkola
warte grzechu;
Sinus...Cosinus...Niewiadoma...

Ty, nauczyciel codziennej matematyki
mnożysz szczęścia, dzielisz niedole,
wierząc w poprawność tego równania,
jesteś.

Nasze dni to jeden plus jeden więc...
dwa?
Lecz nocami korygujemy rachunek
dając dowód na to
że jeden i jeden to...

jeden

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Jestem twoja...















Z każdym dniem i godziną
co wśród życia gdzieś płyną,
jestem twoja...

Z każdym rannym pacierzem,
z wątpliwością ; "Czy wierzę ?"
jestem twoja...

Poprzez wzloty, upadki
z ojca krwi, kości matki,
jestem twoja...

Z mym ostatnim westchnieniem
nim ogarną mnie cienie,
jestem twoja...

Kiedy lata przeminą
ty mnie wypić jak wino,
nie zapomnij...