
| Listopad... |
wypominki czas zacząć
i zadźwięczeć w koszyku
grosikiem.
Zaszeleszczą pod stopą
i zaszumią nad głową
złote chmury, jak klucz
ptaków dzikich.
Tam spokojnie opadnie
pogodzony już z losem
liść klonowy, przywiędły
staruszek.
My pójdziemy jak co rok
i staniemy nad grobem
z melancholią, co serce
poruszy.
„Ojcze nasz ktory jestes”
choc pewności nikt nie ma,
bo na świecie to pewne jest
jedno.
To że przyjdzie nam odejść
i zatrzasnąć za sobą
wszystkie drzwi co prowadzą
na zewnątrz...
/autor-savannah/





