piątek, 29 stycznia 2010

Chwalipięta...





Dziewczyny muszę się pochwalić, po prostu inaczej nie mogę...
W telegraficznym skrócie: Na Boże Narodzenie dostajemy zawsze prezenty od pacjentów, więc i tym razem tak było, ale jakież było moje zdziwienie, zaskoczenie i wielka radość, kiedy otwarłam ten oto prezencik.

Co to być może każdy się domyśli, już po usunięciu świątecznego papieru, wspaniały zapach przywołał wszystkich domowników do asysty. Ale w czym rzecz, otóż perfumy owszem wspaniałe, w eleganckiej buteleczce, mleczko do ciała również rewelacyjne.
A ja chciałam się z Wami podzielić...opakowaniem...tak,właśnie opakowaniem. Bo zobaczcie same jakie to cudo i jestem pewna że może być dla niektórych wspaniałą inspiracją.


6 komentarzy: