piątek, 11 października 2013

Październik - miesiąc szczęśliwy :)

Czyli o tam jak to znowu Candy wygrałam ;)
Od Wiesi z Zamościa przyszła wczoraj paczuszka, ale byłam w pracy, więc musiałam czekać na odbiór do dzisiaj.
A dzisiaj, żebyście mnie widziały, zaraz z rana, z rozwichrzonym włosem, bez parasola, ubrana w "roboczy dres" czekałam już przed ósmą w kolejce przed pocztą.
Tak już mam, że wielkiej różnicy między mną a  pięciolatką w dniu św. Mikołaja, to nie ma...:)
Dziewczyny, trzeba mieć farta (ja mam, szczególnie w październiku, to mój szczęśliwy miesiąc)
A więc zaraz z rana, była świeża bułeczka z kawką w towarzystwie najnowszego, wygranego Candy:
 Prześliczne materiałki, a wykonanie wprost artystyczne...
Jestem ciekawska, jak każde duże dziecko! Więc nawet tam zaglądnęłam i nie mogłam się oprzeć żeby tych koronkowo-superowych majtasów nie obfocić ;)

 To Candy to jakby na prywatne moje zamówienie: Jestem początkująca, bardzo początkująca (aczkolwiek od dłuższego już czasu...lenistwo ) w szydełkowaniu i zobaczcie proszę co dostałam?! Czy można mieć więcej szczęścia?
A tutaj kawka w towarzystwie Maileg,owej królisi...marzyłam o moim własnym Maileg króliczku ...i mam ;)
Kochana Wiesiu, zrobiłaś mi niesamowitą niespodziankę a ponieważ, jak już wspominałam, idę na kilka dni do szpitala...to tym bardziej ta niespodzianka jest dla mnie prawdziwą osłodą i przysłowiowym miodem dla duszy :)
Wszystko jest prześliczne, dokładnie i starannie wykonane, no po prostu z sercem...i jak się tu nie cieszyć...
I znowu nie przychodzi mi do głowy nic innego, jak tylko pochwała naszych polskich; kobiet,dziewcząt, pań, gospodyń, czy jak tam kto woli. Po ponad 30 latach za granicami kraju, jestem zdania że Polki, to są do wszystkiego, czyli do tańca i różańca...
I nie ma tutaj jakichś szczególnych grup wiekowych, kulturowych, różnic w wykształceniu czy ograniczeń typu finansowo-materialnego. Nasze panie po prostu mają złote łapki do wszystkiego. Umią; ugotować, nakryć do stołu, podjąć gości,uszyć, upleść, ozdobić własne cztery ściany i jeszcze znajdują czas żeby dzielić się o np. takim ślicznym Candy.
Wiesiu, w Twoje ręce składam podziękowania i jestem dumna że mogę do Was należeć...TAK TRZYMAC DZIEWCZYNY :)

To moja ulubiona, co miesięczna gazetka robótkowa...
 
 Pojawiają się już świąteczne pomysły i ozdoby.
 Tematy w większości jesienne.
 Prześliczny wełniany wieniec jako dekoracja do zawieszania.

I jeszcze moje katalogi robótkowe. Mamy tutaj w Wiedniu dwa, godne pokazania katalogi . Jeden ma ponad 500 stron a drugi ponad 400, więc jest w czym wybierać...

Od materiałów, po wełnę, przydasie, ozdoby, koraliki...dla każdego coś ładnego i tylko jeszcze wygranej w Lotto mi brakuje żeby szczęście było perfekcyjne :) Pozdrawiam Was cieplutko

12 komentarzy:

  1. Gratuluję wygranej! Oj jak ja miałam chrapkę na te cudeńka:) Zazdroszczę dostępu do takich cudownych gazetek.
    Trzymam kciuki,aby szpitalna przygoda zakończyła się szybko i bezboleśnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że podobają Ci się upominki i serdecznie dziękuję za tak miłe słowa :)
    To też wielka radość dla mnie,że mogłam wywołać uśmiech na Twojej twarzy :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie tylko Ty się tak cieszysz z przesyłek, ja ma tak samo 50 to prawie jak 5 i tez biegne po swoje przesyłki z wywieszonym językiem.A jak jakaś przyjdzie tak od serca niespodziewania to "bucze " ze szczęścia... powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwi mnie twoja radość , tyle cudowności dostałaś ,a szydełko kiedyś polubisz i nas mile zaskoczysz ,
    Zmartwiłaś mnie tym szpitalem , zdrowia dużo życzę i szybkiego powrotu do domu ,,Pozdrawiam cieplutko ,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i widzę książeczkę naszej Danieli dostałaś ,,

      Usuń
  5. No fakt,,ogromnie hojny byl ten "mikolaj" bo jak inaczej nazwac taka paczke do ktorej smieje sie buzia...krolik sliczny< i warto by go odgapic.. gazetke mam widze ze ksiazka Danieli Ci sie trafila..serduszko tam widze i woreczek na roznosci...hmmmm miials faktycznie farta.Wracaj szybko ze szpitala,,,tam siedziec nie warto,ja Ci to mowie-kobieta doswiadczona.
    A z ta zaradnoscia Polek to masz racje ..nie bede wiecej dodawac bo napisalas wszystko.Pozdrawiam , kciuki sciskam i czekam tu z kawa u mnie ..upieke sernik..obiecuje..nawet ser bialy mam z Polski.Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile radości płynie z Twojego posta....Gratulacje z wygranych cudowności.Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu ze szpitala:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję! Piękne prezenty!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę moja ulubioną grafikę....Zdrowiej kochana i wracaj szybko.....Wygrana cudna....Cieplutkie myśli przesyłam...Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
  9. Sabinko piękny ten cukiereczek:) mam nadzieję że ta Twoja wizyta w szpitalu nie potrwa długo i wrócisz do domku podreperowana przez panów doktorów:) pozdrawiam sedecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba być wyjątkową osoba ,aby umieć się tak szczerze i pięknie cieszyć ź wygranej!!!!!!!! ale ź drugiej strony te piękne przedmioty ci w tym bardzo pomogły:) Bardzo podoba mi się ten wełniany wianek:"))....życzę duuuuźo zdrówka:))

    OdpowiedzUsuń
  11. To już wiem kto zagarnął te cudowności. Wiesia jest wspaniała. Mam od niej piękne woreczki i serduszko :)

    OdpowiedzUsuń